piątek, 7 października 2022

Google Search Console

 


Ze stron internetownych korzystamy każdego dnia. Kiedy chcesz zamówić jedzenie lub sprawdzić kiedy przyjedzie autobus, to odruchem jest wyjęcie telefonu, wpisanie odpowiedniego adresu i od razu mamy dostęp do pożądanych przez nas informacji. Osoby odpowiedzialne za tworzenie witryn głowią się i prześcigają w pomysłach jak optymalizować własne witryny tak, aby były używane przez jak największą ilość użytkowników. Dzisiaj przyjrzymy się Google Search Console – zapraszamy do dalszej części artykułu.

Google Search Console a SEO. Jakie możliwości?

Jeśli podłączysz Google Search Console do swojej strony internetowej zyskasz wiele przydatnych funkcji pod kątem pozycjonowania. GSC wyłapuje błędy na stronie istotne ze względu na SEO oraz podsyła je w formie ostrzeżeń i komunikatów. Dzięki temu możesz szybko sprawdzić, co dokładnie jest nie tak z Twoją witryną i wyeliminować błędy.

Ponadto Google Search Console pozwala sprawdzić:

  • do 999 słów na jakie widoczna jest Twoja strona w Google; aby zobaczyć więcej słów należy skorzystać z API Google lub z zewnętrznych aplikacji SEO jak Sitemeans.com

  • ilość kliknięć i pozycję strony w Google

  • stan zaindeksowania poszczególnych podstron

  • poprawność budowy adresów url strony

  • wygląd strony w mobilnych wynikach wyszukiwania

  • jak prezentują się wyniki rozszerzone (rich snippets)

  • jak strona wyświetla się w wynikach organicznych pod kątem AMP,

  • mierzyć ruch pochodzący z Google,

  • otrzymywać powiadomienia o błędach serwera,

  • sprawdzić, na których innych stronach są linki do Twojej witryny,

  • wysyłać prośbę do Google do dołączeniu do indeksu poprawek lub nowych podstron.

Szerokie możliwości Google Search Console sprawiają, że jest to narzędzie przydatne dla specjalistów SEO i marketerów, osób administrujących witrynami oraz programistów. Co istotne nie musisz znać się na języku HTML ani programowaniu, aby korzystać z narzędzia. Poniżej prezentuję jak zainstalować Google Search Console krok po kroku oraz jak zweryfikować konto i uruchomić narzędzie.



Jak zainstalować Google Search Console?

W celu instalacji narzędzia wejdź na stronę rejestracji Google Search Console https://search.google.com/search-console/about?hl=pl. Kliknij niebieski przycisk „Rozpocznij”. Zostaniesz przeniesiony do strony logowania na konto Google. Musisz założyć konto Google (jeśli jeszcze go nie masz), które da Ci dostęp do większości narzędzi tej firmy (np. do Google Analytics, Google Drive itp.) wliczając oczywiście GSC.

Jeśli posiadasz konto Google możesz już zalogować się do narzędzia Google Search Console. Od razu zostaniesz poproszony/a o wybranie typu usługi. Wybierz „domena” i wpisz potrzebny adres strony, którą chcesz monitorować. Wpisz adres bez https i https.

Weryfikacja adresu domeny

Narzędzie musi mieć pewność, że to Ty jesteś właścicielem domeny, której dane chcesz analizować. Masz kilka metod weryfikacji strony w Google Search Console do wyboru:

  1. Przesłanie pliku HTML na serwer – możesz przesłać na serwer specjalny plik html, który otrzymasz od Google Search Console do pobrania. Aby skorzystać z tej metody, musisz mieć dostęp administracyjny do głównego folderu domeny np. poprzez serwer FTP. Plik trzeba przesłać w niezmienionej formie i dokładnie we wskazane przez Google miejsce. Tej metody nie zaleca się w przypadku, kiedy ruch w witrynie jest przekierowywany do innej witryny.

  2. Weryfikacja poprzez kod DNS – ta metoda umożliwia zweryfikowanie się jako właściciela u dostawcy danej domeny. Potrzebujesz danych logowania u dostawcy. Po zalogowaniu musisz dodać wygenerowany przez Google Search Console kod DNS.

  3. Metatag HTML – w tej metodzie trzeba skopiować wygenerowany przez GSC metatag i wkleić go do kodu HTML wybranej strony, w sekcji na stronie głównej (pomiędzy znacznikami .) Tutaj także potrzebować będziesz administracyjnego dostępu do katalogu z plikami strony lub do panelu CMS domeny.

  4. Kod śledzenia Google Analytics – ta metoda weryfikacja usługi w Google Search Console jest możliwa, jeśli dana domena połączona jest z Google Analytics. Ów kod w Analytics musi zawierać fragment analytics.js lub gtag.js.


Dlaczego warto korzystać z Search Console?

Właściciele stron, którzy zastanawiają się, do czego mi Google Search Console, powinni mieć świadomość, że narzędzia stworzone przez twórców najpopularniejszej wyszukiwarki powstały właśnie z myślą o nich. Są one bardzo przejrzyste, a korzystanie z nich nie sprawi problemu nawet laikowi. Jakie korzyści mogą odnieść poszczególne grupy użytkowników dzięki instalacji GSC?

  • Właściciele firmy – dostęp do raportów związanych ze stroną, wgląd w statystyki dotyczące pozycji strony w wyszukiwarce, pomoc w planowaniu strategii promowania strony,

  • Specjaliści SEO, SEM – monitorowanie ruchu na stronie, profilu linkowego, optymalizacja witryny pod kątem pozycjonowania, planowanie strategii promowania fraz kluczowych, możliwość połączenia z innymi narzędziami analitycznymi np. Google Analytics,

  • Administratorzy strony – monitorowanie działania strony, informacje o problemach związanych z serwerem, złośliwym oprogramowaniem na stronie,

  • Programiści – monitorowanie błędów w kodzie strony, problemów z czytelnością i dostępnością witryny dla robotów Google, integracja aplikacji na urządzenia mobilne ze stroną internetową.


Podstawowe funkcje dostępne w serwisie.



Wygląd w wyszukiwarce

W menu nawigacyjnym, poniżej opcji Wiadomości, znajduje się menu Wygląd w wyszukiwarce. Korzystając z informacji zawartych w tej zakładce Google Search Console, można poprawić prezentację witryny na stronie wyników wyszukiwania.

  • Dane uporządkowane – dzięki tej opcji użytkownik może uzyskać informacje o poprawności wdrożenia danych strukturalnych (zwanych też uporządkowanymi) w formacie znanym ze schema.org. Dzięki nim Google potrafi lepiej zrozumieć zawartość witryny i atrakcyjniej ją przedstawić w wynikach wyszukiwania (np. bezpośrednio tam podać czas przyrządzania potrawy czy cenę produktu).

  • Karty informacyjne – niektóre z danych prezentowanych na stronie mogą tworzyć szczególny zestaw, na przykład przepisy. Jeśli Google znajdzie tego typu zestawy, wyświetli informacje o nich – szczególnie błędy – właśnie w tej zakładce.

  • Marker danych – jeśli na stronie znajdują się elementy uporządkowane (np. produkty), to można je oznaczyć za pomocą tego narzędzia. Po jego uruchomieniu (przycisk „Rozpocznij wyróżnianie”) w Google Search Console będą prezentowane kolejne podstrony, a użytkownik będzie wskazywał powtarzające się elementy, na przykład cenę produktu bądź jego nazwę. Na podstawie decyzji Google sam stworzy wzorce, dzięki którym będzie rozpoznawał te elementy na wszystkich podstronach. Jest to szczególnie praktyczne rozwiązanie, jeśli z jakiegoś powodu niemożliwe jest wdrożenie danych strukturalnych.

  • Udoskonalenia HTML – korzystając z informacji zawartych w tej karcie, użytkownik może łatwo sprawdzić takie błędy witryny, jak powielające się meta opisy, tytuły podstron czy zidentyfikować problemy z zawartością niemożliwą do indeksacji. Przedstawiane w Google Search Console informacje są szczegółowe – zawierają nie tylko wartość liczbową, ale również konkretne adresy podstron z problemami.

  • Przyspieszone strony mobilne AMP – technologia AMP pozwala na znaczne przyspieszenie stron mobilnych. W Polsce jest ona jeszcze mało popularna. Jeśli jednak użytkownik wdrożył ją na swojej stronie, to w tej zakładce Google Search Console może uzyskać dodatkowe informacje.

Ruch związany z wyszukiwaniem

Kolejną grupą w menu Google Search Console jest Ruch związany z wyszukiwaniem. Informacje stąd dotyczą nie tyle bezpośrednio witryny, co jej otoczenia.

  • Analityka wyszukiwania – dane z tej zakładki wyświetlane są również na domyślnie otwartej stronie po zalogowaniu się do Google Search Console (Panel). Użytkownik może sprawdzić podstawowe informacje o ruchu przychodzącym do jego strony z wyszukiwarki Google. W zależności od potrzeb wykres może zawierać różny zestaw danych. W pierwszym rzędzie przycisków nad wykresem znajdują się 4 pola opisane jako: Wyświetlenia, Kliknięcia, CTR oraz Pozycja. Użytkownik może wybrać dowolną liczbę tych pól, dzięki czemu pojawiają się dodatkowe linie na wykresie oraz w tabeli poniżej.

  • Kliknięcia mówią o faktycznej liczbie przejść na witrynę z Google, Wyświetlenia o tym, ile razy witryna pojawiła się na liście wyników wyszukiwania, ale niekoniecznie została wybrana („kliknięta”) przez internautę. CTR to nic innego jak stosunek wyświetleń do kliknięć, Pozycja natomiast informuje usera Google Search Console o średniej pozycji danej frazy. W drugim wersie znajduje się lista opcji, spośród których tylko jedna może być wybrana. Pierwsza z nich – domyślnie zaznaczona – to Zapytania. Dzięki informacjom tam zawartym użytkownik może sprawdzić, jakie frazy wygenerowały przejścia na stronę. Są to szczególnie istotne dane, od kiedy w usłudze Google Analytics większość słów kluczowych została ukryta pod „Not provided”. Druga opcja to Strony – jej wybranie dostarcza informacji o najpopularniejszych podstronach witryny. Kolejna możliwość wyboru to Kraje, czyli informacje o tym, skąd pochodzą użytkownicy witryny. Wybranie następnej opcji, czyli Urządzenia sprawi, że wyświetlony zostanie rozkład użytkowników witryny korzystających z urządzeń mobilnych oraz desktopowych. Korzystając z: Typ wyszukiwania w Google Search Console można sprawdzić, jak radzi sobie jego strona w wyszukiwarce graficznej bądź video. Wygląd w wyszukiwarce wyświetla informacje o liczbie wyników rozszerzonych w indeksie Google, czyli zawierających dodatkowe elementy, na przykład wcześniej wspomniane przepisy. Ostatnią, ale bardzo ważną opcją jest Data. Domyślnie wszystkie informacje wyświetlane są dla ostatnich 28 dni, ale dzięki omawianej opcji możliwa jest zmiana zakresu do nawet 90 dni.

  • Analityka wyszukiwania, ze względu na swoją prostotę, nie zastąpi w pełni innych statystyk witryny, takich jak Google Analytics. Warto z niej jednak korzystać, gdyż dostarcza wiele unikalnych informacji.

  • Obsługa na urządzeniach mobilnych – bardzo ważne jest, aby witryna wyświetlała się poprawnie na urządzeniach mobilnych (komórkach i tabletach) ze względu na znaczący udziału internautów korzystających z nich. Jest to średnio połowa całkowitego ruchu. Zweryfikowany użytkownik Google Search Console dzięki tej opcji może zidentyfikować błędy, jakie internauci mogą napotkać, wchodząc na jego stronę z urządzeń mobilnych.

Indeks Google

Kolejna opcja Google Search Console zawiera informacje o poziomie zaindeksowania witryny w wyszukiwarce.

  • Stan indeksowania – główną część tej karty stanowi wykres przedstawiający liczbę zaindeksowanych podstron w czasie. Dzięki niemu zweryfikowany użytkownik Google Serach Console może sprawdzić ewentualne odchylenia – na przykład gwałtowny wzrost lub spadek liczby podstron w indeksie – czy stopień indeksacji nowych zasobów.

  • Zablokowane zasoby – część zasobów witryny, na przykład pliki CSS, mogą być zablokowane dla robota Google. W tej zakładce właściciel witryny może sprawdzić, które zasoby są zablokowane i upewnić się, że są to tylko te, jakie świadomie wybrał.

  • Usuń adresy URL – w przypadku potrzeby szybkiego usunięcia części podstron z indeksu Google zweryfikowany użytkownik Google Search Console może skorzystać z tej opcji. Istnieje możliwość usunięcia konkretnych podstron (np. domena.pl/adres-podstrony), całego katalogu (np. wszystkich produktów mających w adresie domena.pl/produkty) czy nawet całej witryny (wszystkich podstron). Należy przy tym pamiętać, że wbrew nazwie nie jest to usuwanie, co ukrywanie podstron przed internautami. Oznacza to, że za pośrednictwem wyszukiwarki Google nie trafi na nie żaden internauta. Jeśli jednak usunięte/ukryte w ten sposób podstrony były dla Google problemem, to nadal mogą stanowić balast dla widoczności witryny. Ponadto po 90 dniach takie podstrony przywracane są do indeksu Google, więc należy je ponownie usunąć.

Indeksowanie

Następna zakładka w Google Search Console to indeksowanie. Pozornie może wydawać się, że powiela funkcjonalność zakładki Indeks Google, ale istnieje między nimi różnica. O ile zakładka powyżej przestawia stan zaindeksowania witryny, tak ta pokazuje informacje o samym procesie indeksowania – np. jakie może napotkać problemy.

  • Błędy indeksowania – dzięki informacjom udostępnionym w tym miejscu, zweryfikowany użytkownik Google Search Console może sprawdzić, czy wyszukiwarka nie napotyka problemów z indeksacją. Mogą one wynikać z linków prowadzących pod błędne adresy (np. literówki) czy nieprzekierowanych adresów URL z poprzedniej wersji strony. Dodatkowe opcje na górze, tj. DNS, łączność z serwerem oraz Błąd pobierania pliku Robots.txt, pozwalają łatwiej namierzyć źródło problemu. Po ewentualnej naprawie (jeśli była wymagana) można dany błąd „odhaczyć” jako poprawiony, nie jest to jednak konieczne. Wyświetlane są tu błędy z ostatnich 90 dni, więc z czasem (o ile ich przyczyna została usunięta) znikną same.

  • Statystyki indeksowania – proces indeksowania to w skrócie odwiedzanie strony przez roboty Google i zapisywanie ich do jego indeksu (wg jego uznania). Większa liczba tych odwiedzin oraz ich dłuższy czas są oznakami większego zainteresowania ze strony Google. Dzięki Google Search Console, w tej zakładce można sprawdzić zmiany w zachowaniu Googlebota na przełomie ostatnich 90 dni.

  • Pobierz jako Google – w pewnych sytuacjach użytkownik może widzieć stronę w inny sposób niż Google. Zweryfikowany użytkownik Google Search Console może skorzystać z tej opcji i sprawdzić jak stronę widzi Googlebot. Sprawdzoną w ten sposób podstronę użytkownik może przesłać do indeksu, czym przyspieszy proces indeksacji witryny. Jest to szczególnie przydatna możliwość weryfikacji w przypadku stron zbudowanych w oparciu o technologie dynamiczne, które często stwarzają problem z ich odczytem przez Google.

  • Tester pliku Robots.txt – dzięki plikowi Robots.txt właściciel witryny może zarządzać ruchem robotów sieciowych na swojej stronie – zabraniać im dostępu do pewnych partii. Dzięki tej opcji, jeśli właściciel zweryfikował witrynę w Google Search Console, możliwe jest sprawdzenie, czy wspomniany plik nie generuje błędów mogących wpływać na indeksację witryny.

  • Mapy witryny – strona internetowa (szczególnie sklepy czy portale o dużym przypływie treści – newsy, plotki) przyjazna dla wyszukiwarki powinna dysponować mapą witryny w formacie XML. Zweryfikowany użytkownik Google Search Console może adres mapy przesłać do Google, a następnie sprawdzać, ile z zadeklarowanych podstron z takiej mapy rzeczywiście trafia do indeksu. Jeśli ten odsetek będzie niski, a sama indeksacja wolna, należy uznać to za sytuację problemową i poszukać przyczyny takiego stanu rzeczy.

  • Parametry w URL-ach – przyjęte jest stosować przyjazne adresy URL, tj. niezawierające parametrów takich jak domena.pl?id=32, ewentualnie rozwiązywać powstałe przez takie adresy problemy z użyciem np. tagu kanonicznego (m.in. dla wyników sortowania w sklepie). Jeśli jednak właściciel witryny zmuszony jest korzystać z parametrów, to dzięki omawianej opcji w Google Search Console może „wyjaśnić” wyszukiwarce, co one oznaczają i w konsekwencji poprawić indeksację swojej witryny.

Podsumowując

Google Search Console jest narzędziem niezbędnym każdemu SEO. Dzięki niemu mamy możliwość zwiększenia ruchu na naszej stronie, tym samym powodując wzrost potencjalnych użytkowników – klientów. Oczywiście nasz artykuł tylko pobieżnie opisuje to narzędzie. Zachęcamy do poważnego zapoznania się z jego wszystkimi funkcjami.

piątek, 23 września 2022

Jaki laptop do gier wybrać?



Wielu z nas, chciałoby mieć możliwość grania w swoje ulubione tytuły gdziekolwiek - czy to w domu, czy też na drugim końcu świata. Dlatego prędzej czy później swoje oczy skierujemy na laptopy do gier. W dzisiejszych czasach oferują one przyzwoitą wydajność za rozsądne pieniądze.


W tym artykule omówimy najważniejsze parametry laptopa do gier:

  1. Jaka karta graficzna, procesor i ile pamięci RAM?

  2. Dysk w laptopie gamingowym – HDD czy SSD?

  3. Dobre chłodzenie laptopa, czyli jakie?

  4. Jaki ekran w laptopie do gier?

  5. Jaka klawiatura w laptopie dla graczy?

  6. Ile i jakie złącza są niezbędne?

  7. Czy napęd optyczny jest konieczny?

  8. Obudowa laptopa do gier – jaki rozmiar i waga?

  9. Akcesoria do laptopów do gier


Dedykowana karta graficzna:

Każdy laptop wyposażony jest w zintegrowaną z procesorem kartę graficzną. O ile do przeglądania internetu jest ona w zupełności wystarczająca, tak do grania niestety już nie. Dlatego wybierając gamingowego notebooka konieczne jest wybranie modelu wyposażonego w dodatkowy, dedykowany układ graficzny.

Najbardziej rozpowszechnione i popularne są karty graficzne tworzone przez firmę Nvidia. Jaką kartę wybrać? Wszystko zależy od tego, ile jesteśmy w stanie wydać oraz od tego, jakiej wydajności oczekujemy. Najtańsze modele laptopów z układami Geforce MX150 można kupić już za niecałe 3000 zł. Oferuje ona jednak dość podstawą wydajność, więc lepiej rozejrzeć się za mocniejszymi układami – co najmniej Nvidia Geforce GTX 1050.


Ile właściwie potrzeba  pamięci?

Dedykowana karta graficzna ma na pokładzie swój własny V-RAM. Jeśli nie będzie go wystarczająco dużo, gry nie będą w stanie prawidłowo działać. Dlatego do płynnego grania w rozdzielczości Full HD najlepiej wybrać kartę z odpowiednią ilością pamięci.


Tak więc nasuwa się pytanie, jaką kartę graficzną wybrać?


  • starsze i mało wymagające tytuły – najbardziej podstawowa konfiguracja pozwalająca grać w rozdzielczości HD powinna opierać się o kartę Nvidia Geforce MX150


  • płynna animacja w Full HD w 30 kl./s. – od tego poziomu realnie zaczynają się laptopy do gier. Wybierać należy co najmniej GeForce GTX 1050 lub GeForce GTX 1050Ti lub GeForce GTX 1650.  Każda z tych kart pozwoli na zachowanie płynnej animacji, ale nie zawsze w najwyższych ustawieniach graficznych


  • granie w Full HD w wysokich ustawieniach – bardziej wymagający gracze powinni wybrać laptopa z kartą Geforce GTX 1060 lub układem GeForce GTX 1660Ti,  Geforce RTX 2060


  • granie w Full HD w najwyższych ustawieniach – aby w pełni cieszyć się płynną grafiką w najwyższych detalach warto zainwestować w laptopy z GTX 1070, GTX 1080. Kupując takiego laptopa otrzymujemy sprzęt, który poradzi sobie z każdym aktualnym tytułem, czasem nawet w wyższych rozdzielczościach niż FHD


  • granie w 4K – pragnąc grać w rozdzielczości UHD konieczne będzie sięgnięcie po najnowsze RTX 2070 oraz RTX 2080. Pozwolą także przy rozgrywce w Full HD uzyskać więcej niż 60 klatek na sekundę. Nowe karty graficzne Nvidia RTX obsługują ponadto technologie Ray Tracing oraz Nvidia DLSS, zwiększającą płynność animacji. Coraz więcej tytułów wspiera te rozwiązania.


Jaki procesor?

Wydajny procesor to obok karty graficznej najważniejszy element decydujący o możliwościach laptopa do gier. Tylko odpowiednio mocny układ będzie w stanie wykorzystać potencjał karty graficznej. Co to oznacza?


  • ilość rdzeni – procesor w laptopie gamingowym powinien mieć co najmniej cztery rdzenie

  • taktowanie – wydajne procesory cechują się wysoką częstotliwością taktowania zarówno w trybie bazowym (powyżej 2000 MHz), jak i Turbo (ok. 4000 MHz)

  • oznaczenia wydajnych procesorów – warto zwrócić uwagę na procesory Intela z serii Core i5, Core i7, a nawet Core i9. Najmocniejsze układy oznaczone są literami H lub HQ. Procesory z literą K na końcu oznaczają jednostki z odblokowanym mnożnikiem. Dają one możliwość podkręcenia częstotliwości taktowania procesora, a tym samym zwiększenie jego wydajności

  • procesory do ogólnych zastosowań – procesory oznaczone literą U oraz Y to układy energooszczędne i stosowane w laptopach uniwersalnych i ultrabookach. Są znacznie mniej wydajne, przez co nie zaleca się wybierania ich z myślą o graniu

  • alternatywa dla Intela – inną opcją są układy AMD Ryzen. Najnowsza generacja procesorów firmy AMD oferuje naprawdę niezłą wydajność i stosunek ceny do możliwości, dzięki czemu stanowią atrakcyjną propozycję.


Pamięć RAM

Laptop gamingowy, jak już wcześniej wspomnieliśmy, musi posiadać również odpowiednią ilość pamięci RAM. Jest ona niezbędna do prawidłowego i wydajnego funkcjonowania urządzenia, dlatego musisz wybrać sprzęt, który będzie miał tej pamięci możliwie jak najwięcej.


  • ilość pamięci RAM – obecnie absolutnym minimum jest 8 GB RAM, ale warto rozważyć zakup laptopa wyposażonego w 16 GB lub więcej

  • typ pamięci – oprócz ilości RAMu, warto zwrócić uwagę na typ pamięci. Najlepszym wyborem będzie pamięć DDR4 o częstotliwości taktowania 2133 MHz lub wyższej (2400 MHz lub 2666 MHz).

  • modernizacja laptopa – warto pamiętać, że praktycznie każdy laptop do gier umożliwia późniejsze zwiększenie ilości RAMu, korzystając z wolnych slotów lub, jeśli wszystkie są już zajęte, wymieniając pamięć RAM na nową, o większej pojemności.


Dysk w laptopie do grania - HDD czy SSD

Na nic się zda najszybsza grafika i super wydajny CPU, jeśli dane gry będą doczytywane z dysku twardego. Bardzo wydajna karta graficzna może zapewnić wysoki framerate (dużą liczbę klatek na sekundę, np: 45 fps, 60 fps i więcej), ale w momencie doczytywania danych z dysku mogą pojawić się spowolnienia, a nawet zacięcia animacji.


Dlatego warto zainteresować się dyskami SSD. Ich cena bardzo mocno spadła, za pojemność 250GB, czyli idealną do systemu operacyjnego, zapłacimy nawet poniżej 100 złotych. 

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

Porównanie programów CMS – WordPress, czy Joomla?

 

Czym jest CMS? Jest to System zarządzania treścią – prościej mówiąc jest to system, który po zainstalowaniu na serwerze umożliwia proste zarządzanie stroną internetową na zasadzie naciśnij i upuść. Poradzi sobie z tym każda osoba, nawet nie posiadająca wiedzy o tworzeniu stron internetowych. Dzięki darmowemu dostępowi do takich narzędzi, utworzonych zostało sporo witryn WWW oraz nawet bardziej zaawansowanych e-biznesów.


Wordpress czy Joomla?

Mamy wiele systemów CMS. Najpopularniejsze dwa to wyżej wymienione w tytule: Joomla oraz WordPress. Aktualnie według danych dostępnych w internecie posiadają one łączny udział na poziomie 66% - więc są potentatem w tej dziedzinie. Dlatego skupimy się na różnicach właśnie nad nimi. 

Porównanie tych dwóch najpopularniejszych CMS-ów nie jest łatwe. Na początek garść informacji startowych. Popularniejszym z nich jest WordPress. To on ma największe wsparcie użytkowników oraz jest prosty w obsłudze. Powstał głównie do obsługi blogów internetowych, dopiero później ewoluując do tworzenia bardziej zaawansowanych witryn. Jest przyjazny użytkownikowi i polecany na start osobom, które nigdy  nie miały z programowaniem nic wspólnego.


Joomla, nieco mniej popularna od swojego głównego rywala. Założeniem jej stworzenia było generowanie bardziej zaawansowanych witryn. W zasadzie tak pozostało, przy czym WordPress również się rozwinął dzięki społeczności – jednak często właśnie w Joomli łatwiej wykonać niektóre serwisy. Jest ona zdecydowanie mniej przyjazna użytkownikowi, choć nadal nie można stwierdzić czy jest „trudna”. To taki kompromis pomiędzy rozszerzonymi możliwościami budowania witryn, a łatwiejszego, trudniejszego do okiełznania ze strony technicznej WordPressa. Jeśli więc Wasz projekt jest dość rozbudowany, bądź macie w planach jego rozbudowę w przyszłości, to wybierzecie Joomle.


Łatwość użytkowania

Dla użytkowników wchodzących w świat tworzenia witryn internetowych, głównym czynnikiem jest łatwość obsługi. Oba systemy pozwalają tworzyć strony internetowe bez konieczności pisania kodu.

Na początek Wordpress.

Łatwość użycia to jedna z większych zalet tego systemu zarządzania treścią. Konfiguracja oraz uruchomienie tego środowiska jest łatwe i przyjemne. Wiele rzeczy w WordPressie możesz uzyskać prostym kliknięciem myszy, bez zagłębiania się w kod, czy zaawansowaną konfigurację. Osadzanie filmów z YouTube, czy Twitera  jest banalnie proste.

Teraz czas na Joomla.

Pod względem złożoności Joomla znajduje się gdzieś pośrodku. Instalacja jest równie prosta, co w przypadku WordPressa, lecz dodaje więcej zaawansowanych funkcji podczas np. instalacji ręcznej. Jeśli masz średnio techniczne umiejętności poradzisz sobie z tym bez problemu.


Zarządzanie treścią i potencjał

Zarówno WordPress jak i Joomla są złożonymi systemami zarządzania treścią. WordPress, niesłusznie jest kojarzony z prostymi blogami. Jest to krzywdzące ze względu na możliwość tworzenia rozbudowanych witryn właśnie na tym CMSie. WordPress posiada również możliwość połączenia z bardzo popularną wtyczką WooCommerce pozwalającą na stworzenie prostego sklepu internetowego. Joomla jest znana ze swojej złożoności, przez co oferuje nieco więcej kosztem prostoty obsługi. Strona stworzona w tej technologii może ewoluować we wszystko, co sobie zamarzysz. Joomla przoduje w rozwiązaniach e-commerce posiadając wiele niezbędnych rozszerzeń oraz szablonów do tego celu.


Możliwość indywidualizacji, dostosowanie witryny

Ogromne znaczenie dla użytkowników ma możliwość dostosowywania zbudowanych za pomocą CMSa strony internetowej. Obydwa posiadają własny zestaw rozszerzeń, choć WordPress może zostać uznany za zwycięzce z powodu ich ilości. Motywy występują u obu przeciwników – choć z powodu ilości, łatwiej znaleźć dopasowany, a przede wszystkim dopracowany motyw na WordPressa. Często oferują one dłuższy okres wsparcia.


Bezpieczeństwo

Otwierając własną stronę internetową musimy mieć świadomość nieodłącznego ryzyka, związanego z uruchomieniem witryny. Spam, próby wyłudzenia danych – to codzienność posiadacza serwisu internetowego. Dużo w kwestii bezpieczeństwa zależy od dostawcy usług hostingowych, ale również nasz system zarządzania treścią powinien być odpowiednio zabezpieczony. Nasuwa się więc pytanie, która platforma jest bezpieczniejsza po instalacji?


WordPress ze względu na swoją popularność nie ma łatwo. Był, a w zasadzie jest on najczęściej atakowanym CMSem. Wykradanie z niego danych, następuje zazwyczaj przez instalację wtyczek firm trzecich. Sam WordPress nie posiada jakichś zasadniczych luk. Za jego wadę, można uznać brak wymuszenia SSL oraz weryfikacji dwuetapowej. Jak jest w przypadku Joomla? Tutaj sprawa wygląda nieco łatwiej. Ze względu na mniejszą popularność, oraz mniejszą ilość wtyczek łatwiej zapanować nad całym systemem. Joomla posiada wbudowane zabezpieczenia oraz w porównaniu z WP automatycznie wymusza szyfrowanie SSL oraz weryfikację dwuetapową. Dokumentacja też robi robotę ze względu na szczegółowy opis hostingu, zabezpieczeń i ewentualnego odzyskania strony po włamaniu.


Praca zespołowa

Wiele projektów internetowych to projekty zespołowe. Mowa tu o blogach, platformach z VOD, czy innych. Tak więc CMS musi zapewnić narzędzia do efektywnej współpracy. WordPress oferuje różne poziomy uprawnień – tak samo jak joomla. Dodatkowo posiada dedykowane wtyczki pozwalające tworzyć niestandardowe uprawnienia. Jego główny konkurent, w zasadzie oferuje podobny zestaw funkcji.


Tłumaczenie i lokalizacja

Firmy i strony internetowe, zazwyczaj zaczynają od produktów lokalnych by później przenieść się na rynki międzynarodowe. Tutaj oba CMSy posiadają dobre wsparcie lokalizacji oraz wiele paczek z tłumaczeniem użytkowników.


Wydajność

To zdecydowanie pięta Achillesowa WordPressa. Niestety duża ilość wtyczek, prostota obsługi oraz wsparcie starszych wersji sprawia, że system nie jest najwydajniejszym rozwiązaniem. W dobie gdzie zdecydowana większość przeglądających Internet używa urządzeń mobilnych dodatkowa sekunda oczekiwania może sprawić, że użytkownik po prostu zrezygnuje z przeglądania naszej strony. Joomla pod tym względem stoi nieco lepiej. Posiada wbudowane funkcje, które umożliwiają wyłączenie zbędnych opcji.


Podsumowanie

Wybór systemu zarządzania treścią (CMS) nie jest taki łatwy. Obie opcje mają zalety oraz wady. Proponujemy abyś przeanalizował ten tekst, i wybrał rozwiązanie najbardziej odpowiadające Twoim wymaganiom.

czwartek, 7 lipca 2022

Porównanie Dysków HDD, SSHD i SSD

 


Dysk twardy jest istotnym elementem naszego komputera. To również od niego zależy prędkość działania naszego zestawu komputerowego. Często to właśnie on jest przysłowiowym „wąskim gardłem” dla naszego sprzętu. Mimo posiadania szybkiego procesora i wydajnej karty graficznej, to właśnie od niego zależy wczytanie wszystkich niezbędnych plików tak, aby umożliwić korzystanie np. z przeglądarki internetowej. Skoro jest tak ważnym elementem naszego komputera, może warto mu się przyjrzeć i wiedzieć nieco więcej? W tym artykule postaramy się opisać różnice pomiędzy dyskami SSD, SSHD (tak zwane hybrydy) oraz HDD. Zapraszamy do lektury.


Zacznijmy od najwolniejszych oraz najstarszych – dysków HDD.



Jest to pamięć masowa używająca nośnika magnetycznego w celu przechowania danych. Prościej mówiąc, we wnętrzu takie dysku znajdują się talerze (od 3 do 5, choć w niektórych zastosowaniach serwerowych może być ich zdecydowanie więcej), które za pomocą głowicy odczytują oraz zapisują dane. Jest to zdecydowanie najwolniejsza z opisywanych dzisiaj możliwości przechowywania danych. Pliki są rozmieszczone losowo, przez co dostęp do każdego z nich jest dość czasochłonny. Dyski mechaniczne trzeba zatem od czasu do czasu defragmentować co oznacza nic innego jak „układanie” wszystkich plików w zrozumiały dla komputera sposób.



Dyski mechaniczne aktualnie najczęściej wykorzystywane są jako magazyn danych przez ich niską cenę i zdecydowanie wyższą pojemność w stosunku do nowych rozwiązań. Trzeba również zauważyć, iż dyski HDD nie są odporne na uszkodzenia zewnętrzne tj. wstrząsy, pole magnetyczne czy inne. Podczas swojej pracy wydają słyszalne odgłosy głowicy jeżdżącej po talerzach. Zużycie prądu również jest nieco wyższe niż nowszych rozwiązań przez ruchome elementy, które mają większe zapotrzebowanie energetyczne. Właśnie z powodu tych cech dyski HDD są wypierane w świecie laptopów na rzecz dysków SSD, o których będziemy pisać poniżej.

Dyski hybrydowe tak zwane SSHD – najlepszy wybór?



Niestety, temat nie jest taki prosty. Dyski SSHD miały łączyć ze sobą dobrodziejstwa jakie dały nam  dyski SSD oraz pojemność znaną z dysków HDD w przyzwoitych pieniądzach. Niestety. Nie ma rzeczy idealnych. Jak działają dyski hybrydowe? Otóż ich budowa dzieli się na dwoje. Zdecydowana większość to zwykły dysk talerzowy, został on jednak rozszerzony o kości NAND znane z dysków SSD o niewielkiej pojemności zazwyczaj 4 do 10GB. Pamięć ta ma służyć ładowaniu najczęściej używanych plików do tej pamięci, zmniejszając czas dostępu do nich, tym samym zwiększając prędkość działania systemu oraz jego responsywność. Dysk posiada własny firmware odpowiedzialny za wybór tych plików, niezależnie od systemu operacyjnego. Zazwyczaj potrzebuje on kilku uruchomień danego programu aby „nauczyć się” pliku odpowiedzialnego za jego pracę.

Pomyślicie dysk idealny – niestety nie. Wszystkie bolączki znane z dysków mechanicznych również tutaj mają miejsce. Praktyczny brak odporności na warunki zewnętrzne, długi czas dostępu do plików znajdujących się poza buforem oprogramowania sterującego czy kompletny brak wpływu kości NAND na prędkość zapisu plików czynią te dyski nieopłacalnymi. Koszt zakupu przy cenach tanich konstrukcji SSD mija się z celem. Coraz więcej użytkowników decyduje się na rozwiązanie SSD na system oraz HDD na dane takie jak filmy czy zdjęcia z wakacji.

Szybkie, odporne i tanie.



Dyski SSD już na dobre zagościły się w naszych komputerach, laptopach czy innych urządzeniach posiadających magazyn danych. Kiedyś drogie, raczej niedostępne dla zwykłego kowalskiego – dzisiaj najtańsze modele kosztują 60 do 100 złotych pozwalając korzystać z dobrodziejstw tej technologii. Tutaj nie mamy do czynienia z talerzami oraz głowicą, a kościami NAND, w których zapisywane są dane. Dostęp do każdej z nich jest taki sam, niezależnie od jej położenia co czyni czas dostępu takim samym. Dysk nie wydaje żadnych dźwięków, jest odporny na wibracje i temperaturę otoczenia. Jest idealnym wyjściem na postawienie systemu operacyjnego, nawet na małej pojemności, a resztę danych możemy trzymać na dysku HDD. 

piątek, 10 czerwca 2022

Laptopy Huawei Matebook z Linuxem

 



Obecna sytuacja na linii USA - Chiny jest niestabilna na tyle, że Huawei woli brać sprawy w swoje ręce i przygotować sobie wyjście awaryjne. Ale o co właściwie chodzi? Tego dowiesz się w dalszej części artykułu.


Jaki konflikt?

O konflikcie Chin z państwem USA pisaliśmy już jakiś czas temu. Władze Stanów Zjednoczonych zabroniły wymiany technologicznej oraz handlu z Chińskimi firmami, które to zostały postawione przed ścianą. Takie firmy jak Google (tworzący Androida), Microsoft (Windowsa) czy nawet Intel dostały oficjalne pismo o zakazie handlowym. Chińscy producenci mieli nie lada problem, ponieważ większość ich produktów korzysta z Amerykańskich rozwiązań technologicznych. Po negocjacjach sankcje zostały wycofane, a władze największego mocarstwa świata dały chinom pozwolenie tymczasowe na handel.



System linuxowy (Depin), który ma być wykorzystany w laptopach Huawei

Huawei wyciągnął jednak lekcję z tej sytuacji. Postanowił uniezależnić się od amerykańskich systemów, przez co testuje swoje własne rozwiązania. Tak więc w telefonach Huawei mamy już nie doświadczać systemu Android a, autorski HarmonyOS. W przypadku netbooków będzie to po prostu linux.

środa, 18 maja 2022

Android vs iOS

 


Android czy iOS, Apple czy Google, co jest lepsze? Co wydajniejsze? Tak często zaczynają się dyskusje na forach internetowych ludzi, którzy poszukują odpowiedzi na to nurtujące ich pytania.

Walka pomiędzy Google a Apple trwa już od kilkunastu lat. Użytkownicy obu systemów przerzucają się argumentami, które mają przechylić szale na ich stronę. W tym artykule postaramy się jak najbardziej obiektywnie opisać  zalety oraz wady odpowiadające obu tym systemom. 



Zacznijmy od ideologii przyświecającej twórcom Androida oraz iOSa. Jest to całkowicie inne podejście do użytkownika, inne pomysły, a co za tym idzie inne ograniczenia. Można powiedzieć że systemy są swoimi przeciwieństwami. Użytkownicy Androida za jego największą zaletę podają mnogość personalizacji, łatwy dostęp do zarządzania aplikacjami oraz ich uprawnieniami, co może być odbierane jako wielki atut tego systemu – nie ma jednak róży bez kolców. Mnogość personalizacji, a co za tym idzie, łatwość dostępu do plików systemowych dość mocno zmniejsza bezpieczeństwo samego systemu. Gdy w Androidzie nie ma problemu z instalacją opcjonalnego sklepu z aplikacjami,  to system od Steva Jobsa skutecznie uniemożliwia instalacji aplikacji spoza oficjalnego Store. Dlaczego? Jeśli nie mamy kontroli nad aplikacjami w opcjonalnym sklepie, bardzo łatwo o użytkowników, a w zasadzie producentów oprogramowania, którzy będą chcieli wykorzystać ten fakt aby pod postacią niepozornej, w pełni darmowej gry dorzucić nam aplikacje szpiegującą nasz ruch w Internecie. Oczywiście nie ma co uogólniać, świadomy użytkownik może czuć się spokojny, Zagrożony może czuć się zwykły Kowalski, który nie jest świadomy tego, co może kryć się za hasłem: "darmowa aplikacja". Tutaj właśnie dochodzimy do Apple. System jest bardzo ograniczony, wręcz narzucający swoim użytkownikom jak mają używać swojego smartphona. Można powiedzieć, że Apple do minimalnego stopnia obniżył możliwość „namieszania” w systemie przez niedoświadczonego użytkownika. Dlatego też, większość posiadaczy urządzeń z nadgryzionym jabłkiem jest bardziej skłonna do zakupu aplikacji przez utrudnienia jakie rzuca nam pod nogi Apple. Przez hermetyczność iOSa bardzo łatwo w pełni kontrolować to, co dzieje się z systemem. 


Wracając do iOS, jego niewątpliwą zaletą jest zestaw usług i aplikacji dostępnych tylko na te urządzenia. O ile gdy aplikacja wychodzi od Google,  jest bez problemu dostępna w systemie iOS, to w drugą stronę zasada ta nie działa. To samo jest z samą metodyką projektowania systemu. Często powtarzanym przez zwolenników Apple jest teza, że telefon może nam posłużyć dłużej przez wsparcie samego systemu i… jest to prawda. Spójrzmy dla ilu urządzeń tworzony jest iOS. Jeśli chodzi o  Androida, to jest on obecnie dostępny na… no właśnie – na całej masie urządzeń, których nie jesteśmy w stanie nawet zliczyć. To niewątpliwy plus Apple. Zobaczmy na topowych producentów: Samsung, Huawei, LG – do swojej wersji systemu dorzucają całą masę oprogramowania projektowanego pod ich słuchawki, każdy w ofercie tych producentów znajdzie coś dla siebie.

To co w końcu wybrać?

To wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, twoich potrzeb i tego jak używasz telefonu oraz jak podchodzisz do tematów związanych z narzucaniem rozwiązań, do których musisz się przyzwyczaić. Mity o tym, że Android do zabawy a iOS do pracy już dawno temu runęły. Google zrobiło krok milowy w zaawansowaniu oraz stabilności swojego systemu i myślę, że śmiało może w tych kategoriach konkurować z Apple.

piątek, 29 kwietnia 2022

Kamerka Xiaomi z bugiem w oprogramowaniu

 

Xiaomi Mija IP Camera niedawno okazała się tajnym szpiegiem w Twoim domu, w dodatku z jej usług może korzystać każdy. W internecie pojawiła się relacja użytkownika reddit’a, który zauważył dziwną anomalię podczas obsługi kamery bezpieczeństwa.

W swoim inteligentnym domu korzysta on z Google Nest Hub i komendami głosowymi może poprosić system o wyświetlenie aktualnego streamu live ze swoich kamer bezpieczeństwa. Wyposażony on był w Xiaomi Mija IP Camera.



Jak wyczytała ekipa tego bloga na portalu Android Authority, redakcja pokusiła się o weryfikację czy te informacje polegają na prawdzie. Z Xiaomi nie udało się skontaktować, ale za to Google, które jest integratorem usług poinformowało, iż przypadłość jest im znana. Do czasu usunięcia tej niefortunnej usterki Google zdecydowało się na zawieszenie integracji z kamerami Xiaomi.

Taka informacja od Google wydaje się potwierdzać iż problem faktycznie istnieje

Podsumowując

Jeżeli decydujecie się na instalacje kamer we własnym domu, warto przeanalizować, w których pomieszczeniach je instalować, aby w takim przypadku nie na razić siebie i swoich bliskich. Zapisy z sypialni, czy innych wrażliwych miejsc mogą być dość kontrowersyjne i żaden z nas nie chciałby znaleźć się w sytuacji gdy nasz sąsiad poogląda to co robimy.

czwartek, 24 marca 2022

Wirus Digmine

 


Czym jest wirus Digmine? Jest to kolejny wirus w naszym cyklu artykułów, który jest nie tyle szkodliwy co po prostu ograniczający zasoby komputera.


Czym jest Wirus Digmine?

W Internecie jest wielu górników zajmujących się kryptowalutami. Cyberprzestępcy często używają ich do szkodliwych celów - próbują oszukać ludzi do zainstalowania górników kryptowaluty, prezentują ich jako legalne programy, pliki wykonywalne itp. W tym konkretnym przypadku dystrybuują górnika kryptowaluty Monero, dołączając jego plik wykonywalny do pliku archiwum, który rzekomo zawiera wideo. Po zainstalowaniu program zaczyna wykorzystywać zasoby komputerowe do rozwiązywania problemów matematycznych i wydobywania kryptowaluty. Zwykle zmniejsza to wydajność komputera, a proces wyszukiwania może nawet spowodować, że system nie będzie nadawał się do użytku, powodując awarie, brak reakcji itd. Ponadto zainstalowane górniki kryptowaluty zmuszają komputery do korzystania ze zwiększonej mocy elektrycznej. Dlatego osoby, które mają zainstalowane programy tego typu, otrzymają wyższe rachunki za prąd. Ponadto programy te mogą powodować problem przegrzania. Komputer, który się przegrzewa, może zostać zamknięty bez powiadomienia użytkownika - a takie zamknięcie może doprowadzić do utraty danych. Podsumowując, cyberprzestępcy wykorzystują DigMine do rozsyłania górnika kryptowaluty, która pozwala im wykorzystywać komputery innych osób do generowania przychodów poprzez wydobycie Monero. Ponadto DigMine jest instalowany z rozszerzeniem Chrome, które dalej rozsyła ten złośliwy program.


W jaki sposób DigMine może przeniknąć do mojego komputera?

Cyberprzestępcy rozsyłają DigMine za pośrednictwem bezpośrednich wiadomości na Facebooku. Zazwyczaj potencjalne ofiary otrzymują archiwum zawierające plik wykonywalny. Te pliki archiwów mają nazwy sugerujące, że plik zawiera wideo. Na przykład mogą być nazwane „video_96747", „video_71791" itd. Głównym celem jest nakłonienie użytkowników do wyodrębnienia zawartości pliku i uruchomienia pliku wykonywalnego (.exe). Dzięki temu DigMiner może zainstalować górnika kryptowaluty i rozszerzenie Chrome, które wykorzystuje komunikator Facebook. Dlatego ofiary przypadkowo stają się dystrybutorami DigMiner. Pamiętaj jednak, że to rozszerzenie działa tylko wtedy, gdy użytkownik Facebooka ma dane logowania zapisane w Chrome i jest automatycznie zalogowany na Facebooku.


Jak uniknąć instalacji malware?

Nie pobieraj plików ani programów z niewiarygodnych źródeł, takich jak sieci peer-to-peer, nieoficjalne witryny, zewnętrzne programy pobierania i inne podobne źródła. Powinny one być pobierane z oficjalnych stron i przy użyciu bezpośrednich linków. Ponadto nie otwieraj załączników ani linków, które są prezentowane w nieistotnych wiadomościach e-mail. Zazwyczaj są one wysyłane z podejrzanych, nieznanych adresów i prezentowane jako wiarygodne, oficjalne wiadomości. Ponadto nie należy pobierać ani otwierać podejrzanych plików wysyłanych za pośrednictwem różnych komunikatorów. Aktualizuj zainstalowane oprogramowanie za pomocą narzędzi lub narzędzi oficjalnych programistów, ponieważ narzędzia innych firm często pobierają i instalują złośliwe oprogramowanie. To samo dotyczy nieoficjalnych narzędzi aktywacyjnych, zwanych również narzędziami do łamania zabezpieczeń. Pozornie pozwalają użytkownikom ominąć płatną aktywację oprogramowania, jednak często powodują infekcje komputerowe. Zainstaluj renomowane oprogramowanie antywirusowe lub antyspyware. Narzędzia te mogą skutecznie eliminować wszelkie wykryte zagrożenia. Jeśli uważasz, że twój komputer jest już zainfekowany, zalecamy przeprowadzenie skanowania za pomocą  Spyhunter, aby automatycznie wyeliminować infiltrujące malware.

piątek, 4 lutego 2022

Jaki system ERP wybrać?

 


Czym są systemy ERP?

Wielu właścicieli firm bądź menedżerów poszukuje oprogramowania do zarządzania swoim przedsiębiorstwem. ERP to z angielskiego Enterprise Resource Planning, co oznacza planowanie zasobów przedsiębiorstwa.


Czym są zasoby przedsiębiorstwa?

  • zasoby ludzkie

  • zasoby informacyjne

  • zasoby finansowe

  • zasoby rzeczowe


Kluczem do sukcesu w biznesie i osiągania większego zysku jest racjonalne oraz optymalne zarządzanie posiadanymi zasobami.


Do czego służy i czym jest system ERP?

Oprogramowanie klasy ERP to system pomagający w szybkim zdobywaniu wiedzy o zasobach, wspierający codzienną pracę i jej kontrolę oraz automatyzujący wiele czynności. Warto wspomnieć, że systemy ERP nie są dedykowane tylko dużym firmom z ogromnymi zasobami. Na rynku istnieją także rozwiązania ERP dla firm mikro, małych i średnich biznesów. Zazwyczaj oprogramowanie ERP składa się z modułów, które spełniają różne funkcje – umożliwiają na przykład zarządzanie zasobami takimi jak kadry i płace. Decydując się na zakup systemu ERP, nie musisz wykupywać od razu wszystkich elementów. Niektóre będą Ci potrzebne dopiero wtedy, gdy Twoja firma się rozrośnie, innych z kolei możesz w ogóle nie używać.

Jakie są korzyści systemu ERP?

Podsumowując, systemy ERP są niezastąpione przy integrowaniu wielu procesów zachodzących na co dzień w każdej firmie. Dzięki nim pracujemy szybciej, wydajniej i niwelujemy tzw. „wąskie gardła”. Prowadzą one do zwiększania zysków dzięki ograniczaniu ryzyka i błędów. Dzięki wnioskom z bieżących działań możliwe jest polepszanie oferty i podwyższanie jakości obsługi klienta, dzięki rozwojowi usług mobilnych i w chmurze. ERP wspiera właścicieli firm, menadżerów i pracowników podczas wykonywania obowiązków zawodowych w dowolnym miejscu na świecie.


Więc jak to jest z tym ERP?

System ERP będzie stanowił dla Twojej firmy spore ułatwienie – usprawni zarządzanie przedsiębiorstwem, obieg dokumentów i kluczowych informacji, wspomoże kontrolowanie oraz planowanie zasobów i sprzedaży, ograniczy ręczne wprowadzanie danych oraz umożliwi automatyczne wykonywanie przez program określonych czynności (na przykład tworzenie analiz w czasie rzeczywistym w module Business Intelligence). Pamiętaj jednak w procesie wyboru, że system musi posiadać kluczowe cechy gwarantujące Ci bezpieczeństwo i spokój na długi czas. Jeśli sprawdzisz go odpowiednio wcześnie, możesz spać spokojnie – zrealizujesz swoje cele i wdrożone oprogramowanie dostosuje się do Twojego biznesu, a nie odwrotnie.

Na rynku jest dostępnych co najmniej kilkanaście systemów ERP. Od bardzo rozbudowanych oprogramowań do mniejszych systemów tworzonych przez micro przedsiębiorstwa. Od siebie możemy polecić system firmy z Opola, o nazwie Vritec ERP. Jest to system, który pozwala na zarządzanie wszystkimi aspektami firmy.


Otwartość na zmiany.

Nawet najlepiej dostosowany do Twoich obecnych potrzeb system ERP czasami musi wykazać się w przyszłości swoją elastycznością i dopasowaniem do rozrastających się procesów biznesowych.


Zaufany producent i ulepszenia

Skoro masz na długo związać się z konkretnym oprogramowaniem, dobrze jest wybrać taki system, który został wyprodukowany przez firmę obecną od wielu lat na rynku. Daje nam to gwarancję, że jej systemy informatyczne zostały przetestowane przez liczne grono użytkowników i ewentualne błędy są już poprawione. Dodatkowo istnieje większe prawdopodobieństwo, że oprogramowanie to będzie wspierane i rozwijane jeszcze przez długi czas. Producenci, którzy szanują potrzeby swoich klientów, dają im możliwość zgłaszania ewentualnych uwag i próśb o rozwijanie konkretnej funkcjonalności. Sprawdź, czy w przypadku wybranego przez Ciebie systemu ERP istnieje taka opcja.

Budżet

Porównując ceny systemów ERP zwróć uwagę na całościowy koszt, to jest nie tylko licencja na rok, ale także wysokość kwoty za aktualizację po 12 miesiącach, ewentualnie szkolenia, migrację danych czy dodatki programistyczne.


Referencje innych firm

Warto najbliżej przyglądać się rozwiązaniach rekomendowanych przed większe przedsiębiorstwa. Warto więc zapoznać się z opiniami znajdującymi się w internecie.


Wybór odpowiedniego wdrożeniowca

Warto szukać tych, które cechuje wiele lat doświadczeń i wdrożyły różne systemy u sporego grona klientów. Niezwykłą przewagą wdrożeniowców z wieloletnią praktyką jest fakt, iż potrafią doradzić jak najlepiej przemodelować procesy biznesowe i wykorzystać system ERP do zwiększania zysków. Wdrożenie systemu ERP powinno być także zakończone szkoleniem z efektywnego wykorzystywania programu w codziennej pracy. 


Podsumowując

Wybór odpowiedniego oprogramowania ERP nie jest prosty. Musimy zwrócić uwagę na wiele czynników. Nie zawsze duże i drogie systemy muszą być odpowiednie dla naszej firmy, ponieważ to co sprawdzi się w firmie A, może nie sprawdzić się w firmie B.